Warsztaty artystyczne


5 lipca to pierwszy dzień pierwszych w tym roku wakacyjnych warsztatów. Rozpoczęliśmy od zajęć rozwijających talent artystyczny, dających możliwość nieskrępowanego tworzenia. Zajęcia trwały cztery godziny, ale minęły nie wiadomo kiedy. Co dziś robiliśmy?

1. Kilka słów o surrealizmie. Prezentacja multimedialna: Marc Chagall, Rene Magritte, Salvador Dali…

2. Bajka skojarzeniowa – trening twórczości – pastele. Jak posługujemy się pastelami?

3. Jak rozstawić i ustawić sztalugę? Martwa natura – rysunek linearny. Jak określamy proporcje, kierunki. Kształty wpisane w formy geometryczne.

4. Spacer w poszukiwaniu miejsca plenerowego.

5. Powrót do sali i dokończenie rozpoczętych prac.


Drugi dzień warsztatów czyli 6 lipca upłynął szyyybko..

Zaczęliśmy od malowania narysowanej wczoraj martwej natury. Używając tylko barw podstawowych i dwóch achromatycznych tworzyliśmy barwy pochodne zgodne z kolorami w ustawionej martwej naturze. Prace były wykonywane na sztalugach. W trakcie pracy odwiedziła nas pani Edyta Plucińska z lodami i trzeba było zrobić przymusową przerwę.

Dalej w planach było wyjście do zakątka parkowego wybranego wczoraj, aby porobić szkice, które posłużą do wykonania projektu linorytu. Po powrocie do sali wymierzyliśmy papier na projekt. Projekt musi być takiej samej wielkości jak płytka, bo skopiujemy go na linoleum przez kalkę.

Ostatnim zadaniem dziś było wykonanie rzeźby w glinie.

Pracujemy bardzo elastycznie. Jeżeli ktoś ma ochotę dłużej malować martwą naturę, ma do tego prawo. Jeżeli ktoś chce malowanie odłożyć i wrócić do niego później a w danej chwili chce zająć się projektem linorytu, ma do tego prawo. Na warsztatach nie musimy się spieszyć, nie ma dzwonków a pani prowadząca @Danusia Przybysz puszcza fajną muzykę. Wena jest nieubłagana i przychodzi kiedy chce jak wiecie.


Dzień trzeci 7 lipca.

Dziś rano zajęcia rozpoczęliśmy malowaniem na tkaninie. Mamy do tego specjalne kredki. Po namalowaniu dekoracyjnego elementu musiałyśmy zaprasować namalowany wzór bardzo gorącym żelazkiem. Później Zuzia i Klaudia kończyły malować swoje martwe natury a Leila i Judyta wykonywały rysunek walorowy pluszowych krówek (Mućki i Krasuli). Zuzia, która szybciej skończyła malować martwą rozpoczęła rysunek wykadrowanego fragmentu dzieła z „Wielkich Malarzy”. .Obróciłyśmy też nasze wczorajsze rzeźby, aby równomiernie wysychały. Jutro będą malowane. Dziś również odwiedziła nas pani Edyta i hura… przywiozła płytki do linorytu. No i zabraliśmy się do pracy.

Najpierw projekt trzeba było przenieść na kalkę techniczną a następnie z kalki na płytkę. Następny etap to wycięcie rysunku za pomocą dłutek. Po odtłuszczeniu płytki nanieśliśmy na nią, za pomocą wałka, farbę drukarską no i odbicie linorytu na papier. Każda z nas odbiła linoryt dwa razy. Jutro będziemy umieszczać odbitki w antyramkach o formacie A4.

Dużo dziś było do zrobienia a czas zajęć minął niepostrzeżenie. Żałujemy tylko, że pani Edycie nie udało się utrwalić swojego malunku na płóciennej torbie, bo żelazko padło.


Czwarty dzień warsztatów 8 lipca zaczęłyśmy od oprawiania naszych grafik, ale hola hola…nie tak od razu. Najpierw trzeba było zadbać o antyramy a przede wszystkim wytrzeć szyby. Zrobiłyśmy to za pomocą płynu do czyszczenia szyb. Potem rozmawiałyśmy chwilę o abstrakcji i o tym co znajduje się na obrazie abstrakcyjnym. Potrzebne nam to było, bo za chwilę pokrywałyśmy kartkę z bloku kształtami geometrycznymi lub organicznymi. Kształty te malowałyśmy pastelami olejnymi. Następny etap to zamalowanie naszych pięknych kompozycji abstrakcyjnych czarnym tuszem kreślarskim. Zostawiłyśmy je do wyschnięcia a w tym czasie malowałyśmy nasze rzeźby. Trochę czasu nam to zajęło a podczas malowania wyschły nasze podkłady do sgraffito. Tak nazywa się ta technika, w której za pomocą patyczków do szaszłyków wykonujemy rysunek, odsłaniając kolorowe pastele.

Ostatnim dziś zadaniem było narysowanie walorowo wybranej krowy z bajki opowiedzianej przez panią Danusię.


Dzień ostatni warsztatów 9 lipca.

Jest piątek. Mamy dziś zaplanowane wyjście do muzeum „Spichlerz” a konkretnie na wystawę „W kręgu Arsenału”, ale zanim tam dotrzemy mamy do zrobienia: ostatnie zaplanowane prace plastyczne, porządek w gabinecie i spakowanie naszych dzieł.

Zaczęłyśmy od tego ostatniego – spięcie zszywaczem papieru i spakowanie naszych prac nie zajęło wiele czasu. Pani Danusia opisała teczki naszymi imionami.

Pierwsza w tym dniu praca plastyczna to „tkanie” paskami papieru. Najpierw nacięliśmy granatowy brystol (specjalnie nierówno) a potem pocięliśmy biały brystol na równiutkie, różnej szerokości paski. Następny etap to wplatanie pasków w ponacinaną ramkę. Należało też wymyśleć sposób aby jakoś zakończyć, dokleić końcówki paseczków. W czasie naszej pracy pani wysprzątała połowę gabinetu, poskładała sztalugi. Trochę się kobieta napracowała.

Pani Edyta dziś w SP 13 rozdawała swoim wychowankom wyniki egzaminów ósmoklasisty, ale zaraz potem przyszła do nas i uczestniczyła w naszej ostatniej, tym razem wspólnej pracy. Bardzo nam się pani Edyta przydała, bo dzięki jej otwartości, odwadze i spontaniczności dałyśmy radę z tą techniką drippingu. Stworzyliśmy wspaniałe abstrakcyjne dzieło z grubą, nierówną fakturą (nawet ryż mieszałyśmy z farbą!).

No i ostatnie dzisiejsze zadanie – muzeum „Spichlerz”. Zapakowałyśmy się do auta pani Danusi i w drogę. Teczki z pracami zapakowane zostały do bagażnika, bo dziś spod „Spichlerza” odbierali nas rodzice.Po dotarciu na trzecie piętro muzeum pani posadziła nas na podłodze i wprowadziła w historię tej ważnej dla polskiego malarstwa wystawy z 1955 roku. Dowiedziałyśmy się, że ta wystawa przyczyniła się do wyzwolenia polskich artystów spod wpływu reżimu komunistycznego i dominującego wówczas w Polsce kierunku zwanego socrealizmem. Po krótkim wprowadzeniu otrzymaliśmy zadania: odnaleźć dzieła wybranych przez panią Danusię artystów i przerysować motyw z wybranego obrazu. W galerii spędziliśmy prawie 1,5 godziny.


No i to koniec. Piękna przygoda ze sztuką zakończyła się. Ale obiecałyśmy sobie, że dalej będziemy się rozwijać w tym kierunku.

Czułe pożegnanie i być może do zobaczenia w roku szkolnym na cotygodniowych spotkaniach ze sztuką.

Dziękujemy!

Dodaj komentarz